Kobieta idealna? 60/90/60 ? Już nie. Obecnie od tego modniejsze są puste żołądki na wybiegach mody. Modelki z nogami tak szczupłymi, że odnieść możemy wrażenie, że za parę sekund złamią im się na pół. Nie można generalizować- jest mnóstwo osób ze świetną przemianą materii i prezentem od natury- tacy są naturalnie szczupli. Sytuacja jest diametralnie inna jeśli chodzi o ciągłe głodzenie się dla bycia piękną. Młode dziewczyny karmione są tym wzorem kobiety pięknej, długonogiej i ekstremalnie szczupłej. Dziewczęta posiadają swoje „thinspirations”- wzorce do naśladowania w dziedzinie bycia chudą; kolekcjonują nawet zdjęcia mające motywować je do zrzucania swojej wagi do granic możliwości, nawet jeśli nie jest im to wcale potrzebne. Chcą być jak tamte modelki z wystającymi kośćmi policzkowymi i żebrami. Jest to nierzadko spowodowane brakiem samoakceptacji i niedowartościowania. Nie przechodźmy wobec tego obojętnie- to może być pierwszym gwoździem do ich trumny.