Kiedyś miałam okazję przysłuchiwać się w autobusie ciekawemu dialogowi. Dwóch młodych chłopaków żywo dyskutowało na temat makijażu. Jeden zwierzał się, że minionej nocy miał (nie)przyjemność widzieć swoją dziewczynę pierwszy raz bez makijażu i był szczerze przerażony tym widokiem. Planował nawet odejście od niej. Wysunęłam z tego mocny wniosek : kobiety nie wyglądają, one się robią. Na początku byłam zniesmaczona słowami młodego mężczyzny, ale później, kiedy przyjrzałam się problemowi dokładniej, zrozumiałam, że ma rację. Wystarczy wyjść na ulicę i przyjrzeć się twarzom kobiet i dziewczyn. Nieskazitelna cera, długie czarne rzęsy, powieki błyszczą jak księżyc w pełni. Ale co kryje się pod tą warstwą? Często coś, co rozczarowuje. Płyn do demakijażu zmywa z nich wszystko, czym są. Najlepiej nie oszukiwać samych siebie i swoich partnerów i decydować się chociażby na lżejszy makijaż. Jakkolwiek okrutnie to brzmi- można tym ocalić związek.