Po papierosy sięga ogromna ilość osób. Kiedyś kosztowały zaledwie parę groszy, dzisiaj akcyza spowodowała gigantyczny skok cen za te małe, śmierdzące pałeczki. Nałogowych palaczy wcale to nie odstrasza. Nie odstrasza to ani starszych panów, ani eleganckie damy ani nastolatki podpalające papierosy w szkolnych ubikacjach. Przygody z papierosami lepiej nie zaczynać. A zaczyna się nieraz w bardzo młodym wieku. Młodym ludziom wydaje się, że papieros oznacza styl. Modny ubiór + papierosy = 100% bycia modnym- to schemat myślenia dorastających ludzi (ale mało kto przyzna to otwarcie). Usłyszałam kiedyś wypowiedź gimnazjalistki stojącej przy kiosku : „kupiłabym sobie batonika.. ale chyba kupię fajki, bo z batonikiem w ustach nie wygląda się tak fajnie”. Ktoś powinien przemówić do rozumu młodym- z papierosem w ustach w większości wyglądają komicznie, a nie dojrzale. W przyszłości mogą za to słono zapłacić- dużo więcej niż 8 złotych…
Prawdziwych punków już nie ma. Jest jedynie smutny obraz staczającej się młodzieży, która nawet staczać nie umie się porządnie. Dziś zapominają o tym, o co tak właściwie walczą i przeciwko czemu się buntują. Z wielkich manifestów pozostał tylko specyficzny styl ubierania- i tak wielce daleki od pierwotnego. Nawet te koszule, które noszą nie są specjalnie „brudne”, trampki i glany również- są wręcz lśniące, wypieszczone. Jedyne, co manifestują to swoją inność, nie zdając sobie sprawy z tego, że inni nie są- są dokładnie tacy sami jak wszystkie inne punki, a raczej tzw. kinderpunki. Bez wątpienia mają styl- stylowo piją najtańsze wina i buntują się przeciwko rodzicom, od których dostają kieszonkowe na picie owego wina. Bardzo chcą się wyróżniać i wybijać z szarych mas, ogromnie pragną szokować, ale coraz częściej przechodzimy obok nich kompletnie niewzruszeni, doskonale wiedząc o tym, że dzisiaj jest to niestety jedynie moda.
Pogląd, że tylko kobieta może się malować, perfumować i stroić jest bardzo powszechny. Mężczyzna, który przywiązuje do swojego wyglądu większą wagę niż powinien, jest bardzo często uznawany za metroseksualistę. „Większą wagę niż powinien”- robi więcej dla siebie niż golenie i mycie się. Jest to nieco dla nich krzywdzące, kiedy dowiadują się, że są uznawani za metroseksualistów, podczas gdy po prostu chcą się podobać samym sobie i kobietom dookoła. Granica między zadbaniem a metroseksualizmem jest bardzo cienka. Moim zdaniem mężczyzna oczywiście powinien o siebie dbać, ale nie do tego stopnia, żeby używać kosmetyków do wizażu, to znaczy nie jest wskazane malowanie rzęs czy paznokci, bo mimo wszystko nie powinien być piękniejszy od swojej kobiety. Nie wygląda to dobrze, kiedy chłopak ma włosy świecące od żelu- wystarczy, że je umyje i uczesze. To dobrze, że faceci chcą podobać się kobietą, ale powinni trzymać się granicy, by nie stać się narcyzami.
Kobietom wydaje się, że droga do serca mężczyzny będzie łatwiejsza do przemierzenia, gdy założą wysokie obcasy. Jest to pogląd bardzo mylny, gdyż po pierwsze, chodzenie w szpilkach może powodować w rezultacie choroby kręgosłupa. Ponadto, jak mówi wiele ankiet- mężczyźni wcale nie uznają wyższości wysokich obcasów nad innymi butami. W rozmaitych czasopismach dla kobiet można przeczytać, że kobiety wręcz powinny zakładać te „czarodziejskie” buty- w nich noga wydaje się dłuższa, szczuplejsza i zgrabniejsza. Nie mniej jednak, dla kobiet „początkujących” chodzenie w szpilkach jest koszmarem i bólem! Trudno jest zrozumieć, jaką przyjemność może dawać chodzenie w tak niewygodnym obuwiu! Ale podobno dla urody wiele można wycierpieć. Pytanie jednak- czy warto? Jedna z polskich piosenkarek przechodziła ostatnio operację kręgosłupa. Cała wina spoczywa na tym stylowym, ale złowrogim obuwiu. Można jej jednak pogratulować- to nie lada sztuka nauczyć się w nich chodzić.
Tatuaże nie są już domeną więźniów odsiadujących swoje wyroki. To już coś tak naturalnego jak farbowanie włosów lub malowanie paznokci. Na tatuaże decyduje się coraz większa liczba osób, szczególnie młodzieży. Jest to sposób na wyrażenie siebie, odciśnięcie na sobie śladu ważnego zdarzenia, które chcemy nosić w sobie oraz na sobie do końca swoich dni. Kiedyś były to drobne motywy na ramieniu, na przykład serca, kwiatki, a w przypadku mężczyzn również wizerunki nagich kobiet. Teraz do salonów tatuażu zatrudniani są rysownicy, którzy zajmują się projektowaniem nowych wzorów do wytatuowania na swoim ciele. Zanim wykonasz tatuaż, zastanów się, czy na pewno chcesz decydować się na takie znamię. Teraz jest możliwe zlikwidowanie tej ozdoby, ale taki zabieg jest parokrotnie droższy niż samo jego wykonanie. Mimo to jest to na pewno coś, co może być sposobem na wyróżnienie się ze społeczeństwa i jeśli wykonany jest profesjonalnie, może stanowić ciekawe ozdobienie siebie.
Może jak niektórzy z nas pamiętają, a jeśli nie, to na pewno pamiętają o tym nasi rodzice- w szkołach chodziło się w specjalnych mundurkach. Było to świadectwem bezwzględnej równości wszystkich. Nikt nie mógł wybijać się z szeregu, dziś powiedzielibyśmy „każdy inny-wszyscy równi”. Parę lat temu do łask znowu wróciły granatowe mundurki, ale tylko w szkołach gimnazjalnych. I tak jak można było się spodziewać, nie sprawdziły się wbrew oczekiwaniom ich zwolenników. Uczniowie gimnazjum lekceważą tę procedurę i wiedzą, że nie zostaną za to muśnięci linijką po rękach, a jedyne co im zagraża to uwaga od nauczyciela. Wciąż na szkolnych korytarzach roi się od wylansowanych nastolatków, można nawet pomyśleć, że to nie szkoła, a wybieg mody. Należy na pewno docenić to, że młodym ludziom zależy na odrębności, autonomii, ale jednak zdecydowanie można zatęsknić za czasami, kiedy ubiór nie wyrażał sytuacji finansowej rodziców i nikt nie czuł się wtedy gorszy czy lepszy. One już nie wrócą.
Pewnie wiele kobiet oglądając problemy dotyczące mody, urody i stylu choć raz w życiu pomyślało o tym, że chciałoby kiedyś zasięgnąć profesjonalnej porady stylistki na temat swojego wyglądu. Na rynku jest cały ogrom czasopism kobiecych, które oferują cudowne porady, jak wyglądać sexy tej wiosny, jak zachwycić swoim „lookiem” na plaży itd. Moim zdaniem kobiety jednak za bardzo biorą sobie te rady do serca, co widać doskonale gołym okiem. Wyglądają groteskowo, przesadnie, nie są ubrane, ale przebrane. Tyczy się to głównie nastolatek, które pozwalają się odmóżdżać popularnym gazetom. Artykuły w nich zawarte dosłownie biją po oczach : „Ubierz się jak..”, „Bądź piękna jak gwiazda Hollywood”. Są to propozycje na temat ubioru, poparte zdjęciami, które często wywołują śmiech wśród osób podchodzących do sprawy z dystansem. Tak właśnie powinno się do tego podchodzić- żadna gazeta nie wie lepiej niż my same, w czym wyglądać będziemy wyglądać najlepiej.
Kobieta idealna? 60/90/60 ? Już nie. Obecnie od tego modniejsze są puste żołądki na wybiegach mody. Modelki z nogami tak szczupłymi, że odnieść możemy wrażenie, że za parę sekund złamią im się na pół. Nie można generalizować- jest mnóstwo osób ze świetną przemianą materii i prezentem od natury- tacy są naturalnie szczupli. Sytuacja jest diametralnie inna jeśli chodzi o ciągłe głodzenie się dla bycia piękną. Młode dziewczyny karmione są tym wzorem kobiety pięknej, długonogiej i ekstremalnie szczupłej. Dziewczęta posiadają swoje „thinspirations”- wzorce do naśladowania w dziedzinie bycia chudą; kolekcjonują nawet zdjęcia mające motywować je do zrzucania swojej wagi do granic możliwości, nawet jeśli nie jest im to wcale potrzebne. Chcą być jak tamte modelki z wystającymi kośćmi policzkowymi i żebrami. Jest to nierzadko spowodowane brakiem samoakceptacji i niedowartościowania. Nie przechodźmy wobec tego obojętnie- to może być pierwszym gwoździem do ich trumny.
Swego czasu fryzura szokująca i przyciągająca wzrok ciekawskich. Dzisiaj kolejna moda, nie tylko dla rastamanów. To moda dla każdego- ale czy moda estetyczna? Często dready budzą wiele wątpliwości- powszechnie wydaje się, że nie ma potrzeby ich mycia, że wciera się w nie popiół (nie wiedzieć czemu), że w środku nich zalęgają się wszy. W rzeczywistości są to normalne, sfilcowane i skręcone włosy, które potrzebują mycia tak jak te „normalne”. Nie widzę powodów, dla których miałyby stać się siedliskiem robaków- prawdą jest, że nawet w zwyczajnej fryzurze mogą zalęgnąć się wszy. Te poglądy na temat dreadlocków są całe szczęście wypierane z ludzkiej świadomości i widok osoby z taką finezją na głowie nie budzi odrazy i nie budzi pogardy. Oczywiście, nie zanikły jeszcze sprzeczki między subkulturami i dready nie są akceptowane przez wszystkich. Nadal można za nie „dostać”, gdyż taką osobę automatycznie przypisuje się do subkultury rasta.
Każdy mężczyzna powinien na zawsze wyryć sobie na ścianie, a właściwie najlepiej w głowie i sercu słowa : „nigdy nie zakładaj skarpetek do sandałów!”. Już od najmłodszych lat dzieci powinny być uczone tej podstawowej zasady ubioru. Widać jest inaczej – na ten błąd wyczulone są zwłaszcza kobiety. A tymczasem nieświadomi panowie zupełnie nie zdają sobie sprawy, dlaczego wychodząc na ulicę w tej kombinacji, słyszą konspiracyjne szepty i chichot dziewczyn. De facto nie wiadomo dokładnie, czemu jest to tak odrzucający widok, ale wiele niewiast deklaruje, że gdyby facet przyszedł na randkę wyszykowany w ten sposób, momentalnie uciekłyby do domu i nie umówiły się z nim nigdy więcej. Może to za sprawą tego, że w ich wyobrażeniu panowie powinni ubierać się szykownie i zabiegać o względy wybranki w stosowny sposób, a chodzenie w skarpetach do sandałów jest sprzeczne z ich wizją. Panowie- nie strzelajcie sobie samobója! Zakładajcie sandały na bose stopy!